25 Lis Brak komentarzy admin Kategoria , ,

W dzisiejszych czasach nie musisz już mieć przy sobie pieniędzy, aby zapłacić za swoje zakupy. Bądźmy szczerzy, gotówka wyszła z mody. Coraz więcej ludzi używa zamiast brzęczących monet i szeleszczących bankotów kart kredytowych lub debetowych, płaci za pomocą BLIK lub kart pre-paid. Przy gotówce pozostają głównie ludzie starsi lub niezbyt obeznani z nowinkami technologicznymi. Dla młodych osób standardem jest karta kredytowa lub debetowa, najlepiej z możliwością dokonywania płatności zbliżeniowych.

No właśnie, płatności zbliżeniowe! Może to sposób na to, aby przekonać do bezgotówkowych płatności także osoby starsze? Z doświadczenia wiem, że wielu starszych członków rodziny nie chce płacić za pomocą środków innych niż gotówka, bo płacenie kartą wymaga pamiętania PINu. Z kolei aby korzystać z systemu BLIK przy płaceniu w sklepie trzeba mieć smartfona. A ile starszych osób zarzeka się, że nigdy nie kupi tego szatańskiego wynalazku? Kiedy zaproponowałam mojej babci, że kupię jej smartfona w prezencie na Boże Narodzenie, bardzo się oburzyła i stwierdziła, że nie potrzebuje nowego telefonu, bo przecież ma całkiem dobry stacjonarny na stole.

„Telefon służy do dzwonienia” – powiedziała mi – „a nie do tysiąca innych, niepotrzebnych rzeczy! Gdybym miała na stare lata uczyć się jak korzystać z tych jakichś Facebooków, Internetów, to nie miałabym czasu na nic innego! Kto będzie oglądał <> i robił Ci czapki na drutach, wnusiu?”. No i na tym skończyła się nasza rozmowa na ten temat.

Kiedy jednak powiedziałam babci o tym, że istnieją karty, które umożliwiają płatności zbliżeniowe i nie trzeba wtedy wpisywać PINów na terminalu, bardzo się ucieszyła.To byłoby coś dla niej! Martwiła się tylko, czy do takich płatności wystarczy karta debetowa, bo karty kredytowej przenigdy by nie wyrobiła. To według niej tylko strata pieniędzy. Karta kredytowa służy przecież do zaciągania kredytu w banku, który potem trzeba spłacać. Nieważne, że w okresie bezodsetkowym bez procentu, czyli oddaje się tyle samo, ile się pożyczyło. Babcia pozostaje sceptyczna wobec każdego instrumentu, który ma słowo „kredyt” w nazwie.

No, ale ponieważ banki bez problemu wydają karty debetowe z możliwością płatności zbliżeniowych, więc i problemu nie ma. Po namyśle babcia zdecydowała, żebym zamiast kupować jej smartfona w prezencie na Święta Bożego Narodzenia, załatwiła jej w banku kartę debetową z możliwością płatności zbliżeniowych.

Tak więc jak widać również ja wyjdę na tym pomyśle na plus. Za darmo sprawię babci świetny prezent, z którego będzie się cieszyła i chętnie korzystała. Teraz pozostaje mi jeszcze tylko zareklamować jej system BLIK.

Co prawda, będę musiała jej pewnie pomagać go obsługiwać, ale co tam! Będzie więcej okazji do tego, aby odwiedzać babcię, a dzięki temu zjeść więcej jej pysznego ciasta i porozmawiać z nią na inne tematy a nie tylko te dotyczące kwestii finansów. Karta kredytowa, płatności zbliżeniowe i BLIK to bardzo ciekawe tematy, no ale na nich świat się nie kończy.